III. Świat
Poprzednie podsumowanie najciekawszych, zagranicznych wydawnictw zawierało dziesięć numerowanych miejsc. Wspomniałem wtedy, że niezwykle trudno było ograniczyć listę do tylko tylu pozycji. W tym roku zadanie okazało się przerastać moje wątłe siły, więc zdecydowałem się napisać o piętnastu płytach. Paradoksalnie z tym również miałem problemy. Ciekawe jest też to, że rok 2013 wydawał się ekstremalnie obfitującym w ciekawe nowości, a ostatecznie okazało się, że 2014 wcale nie był gorszy. Już nie mogę się doczekać tego, co przyniosą najbliższe miesiące!

