Organizowanie koncertów dla Panów z Post-rockPl to nie pierwszyzna. W końcu to za ich sprawą w Polsce miały okazję wystąpić zespoły pokroju Mono, This Will Destroy You i If These Trees Could Talk. Mimo ogromnej ilości udanych wydarzeń na koncertowym rozkładzie jazdy, wciąż brakowało imprezy, którą można byłoby nazwać festiwalem. Zapotrzebowanie zdawało się być ogromne, zwłaszcza kiedy z rozrzewnieniem spoglądało się na zagraniczne festy. Wciąż jednak brakowało chętnych do wzięcia na siebie odpowiedzialności zorganizowania takiego wydarzenia. W takich okolicznościach narodził się Expect Delays Fest, na scenie którego wystąpiły Spoiwo, Besides, Skyharbor, Sleepmakeswaves i Tides From Nebula.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tides from Nebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tides from Nebula. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 marca 2015
poniedziałek, 24 marca 2014
Besides, Obscure Sphinx, Tides From Nebula: Proxima (22.03.2014)
Dopiero w sobotę dotarło do mnie, jak przytłaczająco wysoki poziom zdziadzienia udało mi się osiągnąć w ostatnich miesiącach. Z przerażeniem przekonałem się, że coraz mniej czasu dzieli nas od końca marca, a w tym roku byłem zaledwie na jednym koncercie. Po drodze z różnych przyczyn, choć przede wszystkim z powodu wygodnictwa, przegapiłem kilka naprawdę ciekawych wydarzeń z występem Scotta Kelly’ego czy Low Roar na czele. Najgorsze jest to, że wcale nie było mi z tego powodu źle, bo przecież wygoda też się liczy, a i w domowych zaciszu da się odnaleźć inne rozrywki. O wydźwięku swojego karygodnego zachowania przekonałem się dopiero w Proximie, kiedy z siłą wodospadu zalały mnie pierwsze brzmienia atakujące ze sceny. W mgnieniu oka wszystkie koncertowe emocje odżyły, zarażając mnie głodem muzycznych wydarzeń na najbliższe tygodnie.
sobota, 23 listopada 2013
Hacride, Abraham, Tides From Nebula, The Ocean: Progresja (18.11.13)
Po premierze Eternal Movement, czyli trzeciego, długogrającego albumu Tides From Nebula z utęsknieniem wypatrywałem koncertu, na którym będę miał możliwość przetestować na żywo nowy materiał tej formacji. Niestety okazało się, że tym razem Warszawa nie zasłużyła na samodzielny koncert tej grupy. Miałem naprawdę dużo wątpliwości, czy wybierać się na wydarzenie, gdzie oprócz jednego zespołu, który chcę zobaczyć, pojawią się jeszcze trzy inne. Miejsce i data koncertu również nie pozostały bez wpływu na moje obawy. Progresja zawsze zyskuje punkty za klimat, nastrój i masę wspomnień, który stamtąd wyniosłem, ale lokalizacja, długi lineup i poniedziałkowy wieczór niekoniecznie dobrze ze sobą współgrają. Na szczęście wszelkie wątpliwości okazały się bezpodstawne.
czwartek, 19 września 2013
Tides from Nebula - Eternal Movement (2013)
Tides From Nebula – Eternal Movement
wydawnictwo: Mystic Production, 2013
01. Laughter of Gods [05:18]
02. Only With Presence [5:20]
03. Satori [04:50]
04. Emptiness of Yours and Mine [07:14]
05. Hollow Lights [05:07]
06. Now Run [05:12]
07. Let it Out, Let if Flow, Let it Fly [05:03]
08. Up From Eden [09:37]
skład: Adam Waleszyński, Maciej Karbowski, Przemek Węgłowski, Tomasz Stołowski
gatunek: instrumental, post-rock, rock
Tides from Nebula to polska
grupa muzyczna tworząca muzykę gitarową, systematycznie wtłaczaną w
post-rockowe ramy gatunkowe. Formacja powstała w 2008 roku w Warszawie i była
jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym, krajowym zespołem, który podjął się
zadania produkcji tego typu wytworów muzycznych. Rok później światło dzienne
ujrzała Aura, czyli debiutancki album Tides from Nebula. Był on pięknym dowodem
na to, jak intensywnie można czerpać z dorobku innych grup, jak się od nich
uczyć, jak czarować publiczność przy równoczesnym przemyceniu swoich pomysłów i
zachowaniu wyjątkowej osobowości. W 2011 roku ukazał się krążek Earthshine,
który po ogromnej ilości niezwykle energetycznych koncertów promujących
debiutanckie wydawnictwo zdefiniował na nowo muzykę Tidesów. Proste, powtarzalne, nie
zawsze intencjonalnie przybrudzone motywy zostały zastąpione delikatnymi,
rozmytymi klimatami i krystalicznym brzmieniem. Za realizację albumu odpowiadał
Zbigniew Preisner i choć dla wielu fanów muzyki rockowej taka współpraca wydawała
się zaskakująca, to nie da się pominąć roli jaką ta muzyczna ikona odegrała
przy tworzeniu Earthshine. Te klimatyczne, oszczędne i chłodne kompozycje
przywodziły na myśl podróż przez zaśnieżone pole i choć pojawiały się tam
momenty kompozycyjnego ożywienia, to płycie bliżej było do arktycznego
odpowiednika Tunnel Blanket od This Will Destroy You niż do klasycznej,
post-rockowej produkcji. To jednak nie koniec zmian. Nadciąga Eternal Movement
– trzeci album Tides from Nebula.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



.jpg)